Strona główna » Multimedia / Blog
Wróciłem właśnie z Wilna
2009-11-18
Wróciłem właśnie z Wilna. Perspektywy rozwoju rynku filmowego w tym i animacji zaczynają się rysować bardziej pozytywnie niż do tej pory, szczególnie w kontekście roku 2008 kiedy to nakłady na film spadły do 2 mln litów. Teraz Litwini pracują nad nową ustawą, która podobnie jak nasza ustawa o kinematografii ma im zapewnić regularny dopływ środków finansowych na produkcję.
Podczas spotkań z litewskimi producentami zastanowiło mnie coś innego. Litwa w porównaniu z Polską jest małym krajem, budżet kinematografii jest więcej niż skromny, ale jednocześnie Litwini są znacznie bardziej aktywni na wszelkiego rodzaju forach międzynarodowych a pozyskiwania środków na produkcję z programu Media możemy im tylko pozazdrościć. W Wilnie spotkałem kilkanaście osób, które swoje projekty finansowały ze środków unijnych działając samodzielnie lub w koprodukcjach z innymi krajami. Oczywiście w większości są to projekty skromne, dokumentalne, krótkie formy animowane, ale nie brakuje i poważniejszych zamierzeń takich jak realizowana już od dwóch lat animowana koprodukcja litewsko-estońska, która w początku przyszłego roku wejdzie na ekrany.
Pisałem o tym, że mamy szansę organizować Cartoon Forum za dwa lata. Przy dobrej woli władz i aktywności kilku zapaleńców ze środowiska animacji zapewne uda się ten projekt przeprowadzić. I na tym się pewnie zakończy nasza aktywność międzynarodowa. Litwini myślą inaczej. Chcąc rozwijać koprodukcje dążą do uruchomienia stałego wydarzenia typu „Production Day” , który będzie gromadził zainteresowanych producentów i inwestorów z regionu bałtyckiego, Rosji, może Europy Centralnej.
Litwini podchodzą systemowo do
rozwoju możliwości koprodukcyjnych w animacji. Wiedzą, że projekty
z naszej części Unii mają skromne szanse w przebijaniu się
na rynku europejskim, więc dążą do wykreowania nowego rynku
europejskiego. Czy im się to uda? Życzę im tego.
Andrzej Wojnach











