3 x Suzie Templeton
2010-01-15
Suzie Templeton znana jest na polskiej ziemi głównie z powodu Oskara dla, wyreżyserowanego przez nią, Piotrusia i wilka
z roku 2006. Film wyprodukował brytyjski Breakthru Films oraz polski
Se-Ma-For, stąd Oscar dla Suzie jest także wyróżnieniem dla polskiego
przemysłu filmu animowanego. Tymczasem poza animacją Templeton zajmuje
się także pisarstwem i reżyserią, a ostatnio ponoć pracuje nawet nad produkcją filmu aktorskiego.
Co do animacji natomiast, mówi się o Suzie w kontekście raptem trzech
tytułów, z których każdy przyniósł jej rozgłos i uznanie - aż chciałoby
się powiedzieć, że do trzech razy sztuka, Oscar bowiem uwieńczył prace
nad chronologicznie trzecim z nich.
Lubię animacje Suzie. Wszystkie trzy. Być może nawet bardziej dwie pierwsze niż Piotrusia i wilka.
Być może nawet wynika to z czystej przekory wobec faktu, że film
oskarowy promuje się najbardziej, resztę zostawiając delikatnie w
cieniu.
Templeton swoją przygodę z animacją rozpoczęła w University for Creative Arts w Farnham, znanym w jej czasach jako Surrey Institute of Art and Design. Z tamtych to czasów pochodzi jej debiut w animacji, tj. Stanley
z roku 1999, od razu obsypany nagrodami na licznych festiwalach.
Mroczny, surowy, pozbawiony dialogu, przez co obraz, jedyny nośnik
znaczenia, staje się tym bardziej wyrazisty. Wykorzystujący zarówno
kukiełki, jak i elementy, przedmioty dla niektórych z nas dnia
codziennego - choćby kawałek surowego mięsa, który żona Stanleya z taką
pasją kroi. Początkowo wydaje się, iż jej pasją jest raczej gotowanie,
jak przystało na przyzwoitą panią domu mieszczącą się w obiegowej
definicji pani domu. Jednak to rąbanie mięsa okazuje się prawdziwą obsesją. Obrzydliwą, turpistyczną.
więcej>>>
Magdalena Wołyniec
Musisz być zalogowany aby móc dodawać komentarze.