Strona główna » Aktualności
NIE TYLKO DLA DZIECI
2010-01-20
Animacja niefikcyjna
Zasady festiwalowe są ogólnie znane – aby uatrakcyjnić i zróżnicować program, organizatorzy dzielą go na sekcje. Tematyczne cykle przeglądu ugruntowały się w ciągu poprzednich edycji na tyle, że aktualnie stanowią stałe punkty programu. Każda edycja przeglądu ma swój główny temat przewodni – w grudniu 2009 roku było nim bardzo ciekawe zagadnienie animacji niefikcyjnej. Podgatunek ten jest dowodem na to, że filmy animowane nie muszą być jedynie odzwierciedleniem nierzadko bujnej fantazji autorów. Czy jednak animacja, będąca techniką jawnie związaną z manipulacją obrazem, może wiarygodnie przedstawiać rzeczywistość? Każdy, kto widział „Walc z Baszirem”, wie, że film animowany może być zarazem dokumentem.
Najciekawszą według mnie projekcją w cyklu „Animacja niefikcyjna” był zbiór filmów pochodzących ze Szwecji, Norwegii, Finlandii i Danii zatytułowany „Siła Północy”. Twórcy z krajów skandynawskich są prawdopodobnie najbardziej aktywni w tej dziedzinie animacji. Używają tego medium w celach edukacyjnych oraz jako instrumentu w komentowaniu historycznych wydarzeń, w udzielaniu odpowiedzi na socjologiczno-polityczne pytania związane z kategoriami takimi jak tożsamość, nierówność płciowa, pomoc osobom będącym ofiarami przemocy seksualnej.
Na początku lat osiemdziesiątych animacja dokumentalna zaczęła się objawiać jako wyrazisty typ ekspresji autorskiej. Spośród krajów skandynawskich na tym gruncie najmocniejszą pozycję zyskiwała Szwecja. Popularną metodą pracy nad animacją dokumentalną w Skandynawii jest nagrywanie autentycznych wypowiedzi czy wydarzeń, a następnie tworzenie dla nich zupełnie nowych animowanych przestrzeni. W ten sposób zrealizowany został na przykład film „Niewolnicy” (reż. Hanna Heilborn, David Aronowitsch, 2008) – animowany wywiad z sudańskimi dziećmi, będącymi ofiarami handlarzy niewolników. Uratowane przez specjalną organizację zajmującą się pomocą uchodźcom, ciągle wystraszone dzieci w towarzystwie swojego opiekuna opowiadają o tym, jak widziały śmierć swoich rodziców, jak dostały się do niewoli, jak źle były w niej traktowane oraz jak udało im się uciec. Choć bohaterowie tego dokumentu zostali „narysowani”, film robi piorunujące wrażenie, gdyż oparty został na prawdziwych wydarzeniach.
więcej>>>
Kinga Witas












