Strona główna » Aktualności
Puste łóżko
2010-02-23
Debiut fabularny Piotra Dumały jest manifestem wielkiej odwagi. W dekadzie otwierającej nowe stulecie, reżyser, śladem zeszłowiecznych pionierów, odwołał się do zdjęć czarno-białych i do konwencji kina niemego. Wędrując wraz z dwoma bohaterami przez „Las”, stopniowo upewniamy się, że to nie autorska ekstrawagancja ani nie przypadek. Możliwe, że ich historii w ogóle nie udałoby się opowiedzieć inaczej. Słowo byłoby tu naddatkiem, a kolor naturalizowałby to, co nadnaturalne. Opowiadanie Dumały – i operatora Adama Sikory – traktuje bowiem o rycie przejścia, w którym paroksyzm życia zbiegł się najpierw z wysileniem, a później ze spokojem umierania.
Owa zadziwiająca jedność buduje się w dramatycznym milczeniu, w małym prostokącie izdebki (podobnym do tej z „Nostalgii”, gdzie „pod ścianą stał piecyk, stół, różnej wielkości stołki, obok łóżko polowe ze zmiętoszonymi prześcieradłami”), w szarościach półmroku, w wyosobnieniu i znużeniu dwóch wędrowców, więc w horyzoncie zamkniętym przez wierzchołki drzew. Kulminuje ona między ogniem i wodą: w wysokim płomieniu, który stopniowo maleje, kurczy się i na koniec zanika na dole ekranu, a potem niczym palimpsest wraca w podwodnym przepływie tajemnego, niesamowitego finału.
więcej>>>











